Powrót

Nota Informacyjna

Przede wszystkim chcę przeprosić wszystkich czytelników, za moją opieszałość związaną z wrzucaniem kolejnych rozdziałów historii Lasair, Kataraia i wielu innych, których jeszcze nie poznaliście. Powodów było kilka, pozwólcie, że na swoje usprawiedliwienie wymienię kilka z nich:
* w okresie do zakończenia roku szkolnego - nauka i gorączkowe poprawianie ocen;
* w okresie dwóch pierwszych tygodni wakacji - wyjazd w góry bez możliwości łączenia się z netem oraz brak czasu na notowanie w zeszycie, w końcu w górach zajęty jest cały dzień, a w nocy to się śpi;
* przez pozostały okres czasy aż do lipca włącznie - początkowo problemy z komputerem, a następnie postępujący brak weny oraz skrajna stagnacja spowodowana śmiercią osoby bardzo mi...bliskiej. Bardzo. Skrajnie.


Może to brzmi trochę śmiesznie, ale czuję się winna zaniedbanu Was, Drodzy Czytelnicy, ale także wielu innych spraw. Dokończonych i niedokończonych.
Dajcie mi czas, żeby przełknąć żal i podnieść się z klęczek, a trzeci rozdział, prędzej czy później, pojawi się.

A tymczasem- borem lasem. Pozdrawiam.
Respice

Szablon wykonała Reni wyłącznie dla mnie. Przy tworzeniu korzystała z galerii



9 komentarzy
Następne 1 Poprzednie

consercius conserciusniedziela, 19.lipica.2009, 12:10
79.163.223.23

Czekamy, czekamy ;)
Mam nadzieję, że rozdział pojawi się szybko.


A co do mojej notki...
Muszę, że tak powiem rozgrzać się. Mam nadzieję, że następna będzie lepsza, aczkolwiek nie jestem pewna, czy mój pomysł tego, co będzie się teraz działo nie będzie zbyt nierealny.
Ale od czego jest wyobraźnia? ;)

Bezimienna Bezimienna.mylog.plśroda, 19.sierpnia.2009, 22:09
80.50.129.66

Skarbie, wybaczamy ci wszystko! Bylebyś tylko do nas szybko wróciła z kolejną częścią tego cudeńka.

P.S. Mnie w te wakacje (w lipcu) umarł dziadek i też cierpiałam (cierpię nadal) na brak Wena...

Buziam! Bezik.

Lea Lea.mylog.plczwartek, 20.sierpnia.2009, 23:27
81.190.92.174

LUBIĘ TO, PISZ DALEJ! Katarai, ahahahahha!

captainclaw captainclawmylog.plsobota, 5.września.2009, 19:13
83.20.9.106

No cóż... w takim razie życzę ci powodzenia - we wszystkim.
  U mnie nowa notka - wpadnij proszę, gdy będziesz w stanie.

captainclaw captainclawmylog.plśroda, 23.września.2009, 13:14
83.25.150.106

Tak tylko, żeby przypomnieć że mam notkę... A poza tym, udało mi się cię podlinkować. Doszlam w końcu, że masz wstawioną zmienną, która dodaje cię do ulubionych mojego profilu, a nie do podlinkowanych mojego bloga. Udało mi się to obejść, tylko chciałam zapytać, czy specjalnie masz na blogu tylko tą, która pozwala na dodanie do ulubionych, czy tak jak ja miałam - przypadkiem?

green-death Bezimiennamylog.plponiedziałek, 28.września.2009, 23:32
80.50.129.66

Chciałoby się rzec: "veni, vidi, vici", ale obawiam się, że to ostatnie "v" może tu być mocno nieodpowiednie. Bo przybyłam, zobaczyłam, ale zwyciężył ktoś inny. Jeszcze nie wiem, kto - mam nadzieję, że ktoś z Was.
Chodzi mi o to, że przybyłam do Ciebie, by się pożegnać. Oczywiście nie na zawsze i nie całkiem, dlatego, że nadal można mnie znaleźć w mylogowym półświatku, ale na Tańcu przestaję już istnieć. Cóż... Coś się zaczyna, a coś kończy. Tak właśnie skończył się popyt na opowiadania o piratach. A ja nie potrafię publikować tylko dla siebie. Oczywiście, powiecie: "ja czytałam twoje opowiadanie i mogłabyś je kontynuować dla mnie", ale prawda jest taka, że z mojego licznego grona czytelników zrobiła się garstka, która nawet nie komentowała rozdziałów. Wiem, że brzmi to tak, jak gdyby zależało mi wyłącznie na ilości komentarzy, ale to nie jest prawda. Zależy mi na ilości i różnorodności opinii, a niestety takowych ostatnimi czasu nie było. Otrzymywałam komentarze od osób, którym zawsze podobały się moje (po)twory, a pozostała część bała się, lub zwyczajnie nie miała ochoty wyrażać swojego zdania.
W związku z tym postanowiłam Taniec zamknąć. Nieodwołalnie.
Długo nad tym myślałam - całe trzy miesiące i wreszcie podjęłam decyzję - koniec. Wiem, że będziecie mi pisać, jak bardzo żałujecie i tak dalej, bla, bla, bla, bla... Ale ja postanowiłam. Taniec powróci, gdy będzie zakończony. Wtedy go opublikuję i posłucham waszego zdania. Plan opowiadania mam napisany, wiem, co ma się jeszcze wydarzyć, napisałam także i prolog, dlatego teraz już nie będzie żadnego problemu - wystarczy to po prostu napisać, a do tego potrzeba mi Wena, który ostatnimi czasy raz dopisuje, a raz nie.
Kończąc ten przydługawy monolog... Dziękuję Ci, że do mnie zaglądałaś. Dziękuję, że komentowałaś i czytałaś moje rozdziały. Dziękuję, że byłaś ze mną przez ten czas. I mam nadzieję, że o mnie nie zapomnisz, bo powrócę. Z nowymi przygodami Marici, Rueny, Sawyera Franciszka i, wreszcie, drugiej z najważniejszych postaci - Jacka. I wtedy zobaczysz, do czego doprowadziła ta znajomość...
Pozdrawiam serdecznie, życzę dużo Wena i wiernych czytelników!

Bezimienna.

P.S. Proszę, byś poinformowała mnie o nowym rozdziale na którymś z moich pozostałych blogów, gdyż uwielbiałam twoja twórczość! Ewentualnie pisz na DA lub 2843282. Buziaki! ;*

consercius conserciusniedziela, 4.października.2009, 22:41
79.163.218.245

Zapraszam do mnie na rozdział numer pięć.

Pozdrawiam, Aielomae.

Leannou Leannou.mylog.plniedziela, 18.października.2009, 15:54
81.190.84.182

;*

captainclaw captainclawmylog.plponiedziałek, 26.października.2009, 13:01
83.20.5.66

U mnie nowa notka. Powodzenia.

Witaj, przybyszu. Oto historia o wolności, instynktach i przywiązaniu.
Chcesz poznać i pokochać jej bohaterów?
Zobaczyć kto jest przyjacielem lub zgłębić opowieści innych?
A może przeczytać wpisy lub zostawić własne?





Prolog
Rozdział I cz. I
Rozdział I cz.II
Rozdział II
Nota Informacyjna
Rozdział III